Teksty (Reklama: Gry hazardowe ,antykwariaty )

Nie przeszkadza ci to? Wypocząłem, a to jest krótsza podróż, prawda? Mam nadzieję. Pierwszy skok, niepokój, w jaki sposób przyłączyć się do eskadr N’tona i długie oczekiwanie sprawiły, że Jaxom czuł się lekko podenerwowany. Jednak był na tyle ostrożny, że nie pozwolił Ruthowi tego wyczuć. Nadchodzi Monarth. Głos Ruth zabarwiło lekkie podniecenie. Fandarelu, widzisz ich? spytał Jaxom przez połączenie hełmu. Tak, to wspaniałe. Dałem Evanowi rozkaz odłączenia silnika. Ruszajmy na prawą burtę, Ruth. Jaxom wziął głęboki oddech, ale wskoczyli w pomiędzy tak szybko, że nie zdążył skończyć nabierać powietrza, a Ruth już wychynął, chwytając prawą burtę. Monarth i N’ton byli obok nich, a poniżej spiżowe smoki z Fortu, Dalekich Rubieży, Telgaru i Isty, uczepione górnych belek. Jaxom utrzymywał w umyśle żywy obraz miejsca, do którego się udawali. Przekaż Monarthowi i N’tonowi pozdrowienia i poproś Monartha, żeby wziąl od ciebie cel podróży. N’ton pozdrowił Jaxoma, ale Jaxom nie widział wyrazu twarzy Przywódcy Weyru Fort, która przesłonięta była szybą hełmu. Odsalutował N’tonowi z szacunkiem. Monarth mówi: idziemy! Ruszyli. Zimno pomiędzy przenikało przez skafander Jaxoma. Słyszał swój przyspieszony oddech. Zmusił się, żeby go spowolnić. Jestem tu. Ruth dodawał mu otuchy

(Reklama: Limuzyny do Ślubu Warszawa , Pozycjonowanie stron , Telewizory )